“Anglik” po przekładce – checklista do druku dla kupujących

Zakup używanego samochodu to dla wielu osób decyzja równie ważna jak wybór mieszkania. Na rynku wtórnym roi się od okazji, ale też pułapek, które mogą kosztować znacznie więcej, niż pierwotnie planowano. Jedną z nich jest samochód z kierownicą po prawej stronie, tzw. „anglik”, który został przerobiony na wersję europejską. Choć takie auta potrafią kusić niską ceną i bogatym wyposażeniem, to niosą ze sobą spore ryzyko. Jak rozpoznać anglika po przekładce? Czym różni się od fabrycznie produkowanych wersji europejskich? Jakie mogą być konsekwencje kupna takiego auta? O tym wszystkim przeczytasz poniżej. Ten artykuł pomoże Ci uniknąć kosztownych błędów, a być może również uchroni przed poważnym zagrożeniem dla zdrowia i życia.

Czym właściwie jest „anglik” i dlaczego trafia na polski rynek?

Samochód określany potocznie jako „anglik” to pojazd pochodzący z Wielkiej Brytanii, Irlandii lub innego kraju z ruchem lewostronnym, który oryginalnie został wyposażony w kierownicę po prawej stronie. Tego typu auta przyciągają uwagę nabywców głównie ze względu na niższą cenę zakupu – często są to modele luksusowe lub dobrze wyposażone, które można kupić nawet o 30–40% taniej niż ich europejskie odpowiedniki.

Od 2015 roku, na mocy wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE, Polska musiała dopuścić możliwość rejestracji aut z kierownicą po prawej stronie – oczywiście pod warunkiem spełnienia odpowiednich norm technicznych. Niemniej jednak wielu handlarzy decyduje się na dokonanie tzw. przekładki, czyli przerobienia układu kierowniczego na lewostronny. Problem w tym, że nie zawsze odbywa się to zgodnie ze sztuką, a efekty bywają niebezpieczne – zarówno dla kierowcy, jak i innych uczestników ruchu.

Najczęstsze oznaki przekładki – na co zwrócić uwagę?

W teorii przekładka może zostać wykonana profesjonalnie i niemal niezauważalnie. W praktyce jednak zdecydowana większość takich przeróbek pozostawia ślady, które można dostrzec, jeśli wie się, gdzie szukać. Poniżej znajdziesz najbardziej charakterystyczne symptomy wskazujące, że masz do czynienia z przerobionym „anglikiem”.

Pierwszym sygnałem alarmowym jest asymetria wnętrza auta. Zwróć uwagę na deskę rozdzielczą, panel klimatyzacji, rozmieszczenie nawiewów czy uchwytów na kubki – w autach po przekładce często są one „przesunięte” w sposób nienaturalny lub wyglądają, jakby nie pasowały do wnętrza. Zdarza się też, że część elementów pochodzi z wersji europejskiej, a część z oryginalnego „anglika”, co tworzy efekt niespójności stylistycznej.

Kolejnym punktem kontrolnym są pasy bezpieczeństwa i ich prowadzenie. W autach po przekładce pasy mogą być zainstalowane odwrotnie lub nienaturalnie poprowadzone – to wynik niedopasowania nadwozia do europejskiego standardu. Równie podejrzane będą wszelkie przeróbki w tunelu środkowym czy ślady po cięciu blachy w miejscu, gdzie wcześniej znajdowała się kolumna kierownicza.

Lusterka boczne również mogą zdradzić przeszłość auta – te przeznaczone do ruchu lewostronnego mają inne kąty ustawienia. W przerobionym „angliku” mogą okazać się kompletnie niepraktyczne w ruchu prawostronnym, a ich wymiana nie zawsze jest możliwa bez kosztownej ingerencji.

“Anglik” po przekładce – checklista do pobrania dla kupujących

Problemy techniczne i prawne – co grozi właścicielowi auta po przekładce?

Przeróbka auta z kierownicą po prawej stronie to nie tylko kwestia wygody, ale przede wszystkim bezpieczeństwa i zgodności z przepisami. Jeśli przekładka została wykonana nieprofesjonalnie – a tak się dzieje w większości przypadków – pojazd może nie przejść badania technicznego lub co gorsza, nie zapewniać odpowiedniej ochrony w razie wypadku.

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury (Dz.U. z 2015 r., poz. 776), aby auto po przekładce zostało dopuszczone do ruchu, musi spełniać szereg warunków, m.in. mieć światła dostosowane do jazdy prawostronnej, poprawnie działający prędkościomierz w kilometrach, a także zachowaną symetrię układu jezdnego. Niestety, kontrola jakości takich przekładek pozostawia wiele do życzenia, a na rynku wtórnym pełno jest pojazdów, które tylko „na papierze” spełniają wymagania.

Warto też wiedzieć, że ubezpieczyciele bardzo niechętnie wypłacają odszkodowania za szkody spowodowane przez auta po przekładce. W niektórych przypadkach może dojść do odmowy wypłaty świadczenia z polisy OC lub AC, jeśli zostanie wykazane, że przeróbka była wykonana niezgodnie z normami technicznymi. To samo dotyczy roszczeń z tytułu NNW.

Co więcej, samochód z historią jako „anglik” ma znacznie niższą wartość rezydualną – a więc w przypadku odsprzedaży może się okazać, że jego cena będzie dużo niższa niż zakładano. Trudniej też o chętnego nabywcę, jeśli potencjalny kupujący zorientuje się, że auto przeszło tak poważną modyfikację.

Jak się zabezpieczyć przed zakupem przekładanego „anglika”?

Najlepszym sposobem na uniknięcie pułapki jest dokładna weryfikacja historii pojazdu. Obecnie wiele informacji można uzyskać poprzez system CEPiK (Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców), który pozwala sprawdzić dane auta po numerze VIN. Jeśli samochód był wcześniej zarejestrowany w Wielkiej Brytanii lub Irlandii, będzie to wyraźnie widoczne.

Wizyta u niezależnego diagnosty to kolejny krok, którego nie warto pomijać. Profesjonalny przegląd techniczny, połączony z kontrolą zawieszenia, układu kierowniczego, instalacji elektrycznej oraz nadwozia, pozwoli wykryć większość śladów przekładki. Nawet jeśli auto wygląda dobrze z zewnątrz, to wewnątrz mogą kryć się niepokojące niespodzianki – np. niedopasowane elementy karoserii, niefabryczne spawy lub prowizorycznie zamocowane przewody.

Warto też zapytać sprzedawcę o dokumentację przekładki – rzetelny handlarz powinien mieć zdjęcia i faktury z przeprowadzonej operacji, a także homologację potwierdzającą zgodność z przepisami. Brak takich dokumentów powinien wzbudzić czujność. W skrajnych przypadkach możesz również poprosić o opinię rzeczoznawcy samochodowego – koszt takiej usługi to ok. 300–500 zł, ale może uchronić przed wielotysięcznymi stratami.

Czy warto kupić auto po przekładce?

To pytanie, które zadaje sobie wielu kierowców szukających taniego i dobrze wyposażonego auta. Odpowiedź brzmi: to zależy od jakości wykonania i dokumentacji przekładki. Jeśli została przeprowadzona zgodnie z przepisami, przez wykwalifikowany serwis, a pojazd uzyskał dopuszczenie do ruchu – to taki zakup może być opłacalny, ale nadal niepozbawiony ryzyka.

Statystyki pokazują, że ponad 80% przeróbek wykonywanych w Polsce odbywa się bez homologacji producenta i często z użyciem części używanych lub nieoryginalnych. To powoduje, że większość „anglików” po przekładce nie spełnia norm bezpieczeństwa i może stwarzać zagrożenie na drodze.

Dlatego przed zakupem warto kierować się zasadą ograniczonego zaufania i dobrze przemyśleć każdą decyzję. Niska cena nie zawsze oznacza dobrą okazję, a oszczędności przy zakupie mogą szybko zamienić się w wysokie koszty eksploatacji, napraw lub sporów z ubezpieczycielem.

🧾 Warto wiedzieć:

  • W Polsce nie ma obowiązku zgłaszania faktu przekładki do urzędu komunikacji.
  • Samochód po przekładce może przejść przegląd techniczny, jeśli podstawowe elementy bezpieczeństwa są spełnione.
  • Ubezpieczyciele nie zawsze chętnie wypłacają odszkodowania za auta po przekładce – mogą wymagać dodatkowych dokumentów lub zaniżać wycenę.
  • Cena auta po przekładce jest średnio o 20–30% niższa niż oryginalnego modelu z kierownicą po lewej stronie.

Potrzebujesz pomocy w zakupie samochodu z Anglii?

Skontaktuj się z nami! Odpowiemy na wszelkie pytania i pomożemy Ci kupić oraz importować wymarzony samochód pod wskazany adres!

Global Auto Imports

Global Auto Imports samochody z anglii i usa

Oferujemy profesjonalne i kompleksowe usługi w zakresie importu samochodów. Nasza firma reprezentuje standardy jakości na poziomie premium oraz buduje zaufanie, na które pracowaliśmy przez wiele lat aktywnego zaangażowania na rynku.

Dlaczego warto nam zaufać? Ponieważ specjalizujemy się w imporcie samochodów od ponad 9 lat, wykonując to zadanie z doskonałym rezultatem. Wybierz współpracę z najlepszymi. Wybierz nas!